Internetowy Dziennik Regionalny
05 lutego 2012r.
imieniny: Agaty, Filipa, Justyniana

Odkąd ujawniono, jak wielkie problemy finansowe ma nasze Miasto, urzędnicy i lokalni politycy prześcigają się w wymyślaniu kolejnych sposobów na poprawę tej tragicznej sytuacji. Rozpoczęto od zamykania szkół, mówi się także o zmniejszeniu ilości tramwajów i autobusów, ostatnio nawet latarnie uliczne są gaszone wcześniej i zapalane później niż zwykle, ale to, co ma nastąpić wkrótce będzie już absurdem.

W związku z trudnościami finansowymi Krakowa, zadecydowano, że oszczędzać można również na oświetleniu miasta. W ten sposób latarnie na krakowskich ulicach są zapalane później i gaszone pół godziny wcześniej. Nie pozostało nam zatem nic innego, jak tylko czekać na lato - na dłuższe dni. Może wtedy znów nastanie jasność w Krakowie
Nie oszukujmy się – żadnego Euro 2012 w Krakowie nie będzie. Przyjadą do nas tylko trzy reprezentacje narodowe. Dokładnie mówiąc, dwie, bo trzecia, czyli Włosi, wybrali Wieliczkę. Zamieszkają w drogich hotelach, a na zamknięte dla widzów boiska treningowe i lotnisko będą jeździć autobusami z przyciemnianymi szybami. I tyle ich zobaczymy!

Wszystko wskazuje na to , że już wkrótce będziemy w Krakowie poruszać się pieszo, a komunikacja miejska pozostanie jedynie pięknym wspomnieniem. Miasto bowiem nie zapłaciło do dzisiaj MPK kilkudziesięciu milionów złotych i związki zawodowe coraz głośniej domagają się sprawiedliwości, a żeby ich ktoś w końcu wysłuchał potrzebna będzie chyba wielka manifestacja bezruchu niebieskich tramwajów i autobusów.

Sejm uchwalił kontrowersyjną nowelizację do Kodeksu wykroczeń, która zakłada wysokie grzywny i co przeraża - bo kojarzy się z siermiężną komuną- przepadek towaru za prowadzenie handlu poza miejscem do tego wyznaczonym! W Krakowie problem nielegalnego handlu jest czymś normalnym, należy wręcz do tradycji naszego miasta. Dlatego nie wiadomo, czy nowe prawo nie zniszczy specyficznego klimatu handlowania na chodnikach przysłowiowym mydłem i powidłem? 19 listopada przepisy weszły w życie, oby okazały się martwe.

Prezydent Majchrowski postanowił opodatkować nasze psy. Rocznie za jednego czworonoga mamy płacić 60 złotych. Czy opodatkowanie żywego stworzenia jest moralne? Co Miasto oferuje naszym psom w zamian za to, żeby ściągać z nich podatki? Czy zadłużony Kraków właśnie w ten sposób chce załatać dziurę budżetową? Może następne będą do opodatkowanie wróble, mrówki i karpie w Wiśle? Ciekawe tylko, kto miałby za to zapłacić – może święty Franciszek?

Każdy, kto porusza się w Krakowie komunikacją zbiorową napotyka na różnego rodzaju kłopoty. Jedni narzekają na brak połączeń, drudzy na zbyt małą ilość autobusów i tramwajów, a jeszcze inni, na ludzi, którzy decydują w naszym mieście o jakości podróżowania komunikacją miejską. To wszystko ma się ponoć wkrótce zmienić, bo urzędnicy postanowili przeprowadzić remarszrutyzację istniejących połączeń komunikacji zbiorowej. Jednak, jak będzie w rzeczywistości?