Internetowy Dziennik Regionalny
05 lutego 2012r.
imieniny: Agaty, Filipa, Justyniana

4 marca w lotniczym przejściu granicznym Kraków Balice funkcjonariusze Karpackiego Oddziału Straży Granicznej zatrzymali 28-letniego obywatela Ukrainy, który został drogą lotniczą przekazany do Polski przez władze Norwegii.Jak się okazało jego tułaczka trwała kilka miesięcy i stała się dla tego człowieka osobistym dramatem
Ukrainiec przyjechał do Polski w listopadzie ubiegłego roku, do Warszawy, gdzie jeszcze na Ukrainie obiecano mu, że zostanie przyjęty do pracy w warszawskiej firmie. Na miejscu jednak okazało się, że padł ofiarą oszustwa, bo dane firmy, z którą ukraiński pośrednik obiecał go skontaktować, okazały się fikcyjne. -mówi Ppłk SG Lesław Skalniak, komendant placówki Karpackiego Oddziału Straży Granicznej w Krakowie-Balicach
Ukrainiec przez miesiąc próbował znaleźć w Polsce inną pracę, ale się to nie udawało. Poznany w Polsce kolega, także Ukrainiec, namówił go do wyjazdu do Oslo w Norwegii przez Niemcy i promem do Szwecji, a stamtąd do Norwegii. Tam także nie miał szczęścia i nie znalazł pracy. W końcu po 6 dniach pobytu w Norwegii zgłosił się tam na posterunek policji i poprosił o status uchodźcy. Nie było jednak podstaw prawnych do jego przyznania przez władze Norwegii, dlatego został przewieziony do obozu deportacyjnego, w którym przebywał ok. 2 miesięcy.
Według zasad obowiązujących w Unii Europejskiej, które stosuje także Norwegia, chociaż nie należy ona do UE, cudzoziemiec w takiej sytuacji odsyłany jest do pierwszego państwa UE, do którego przyjechał, w tym wypadku do Polski. Tu zostały zastosowane wobec niego przepisy ustawy o cudzoziemcach, na mocy których Ukrainiec został zobowiązany do opuszczenia terytorium Polski przez polsko-ukraińskie przejście graniczne.- podaje Karpacki Oddział Straży Granicznej w Nowym Sączu