Aktualności

Menu

Szukaj

Co słychać

York moim przyjacielem- rozmowa z Magdaleną Domagalską-Cywicką /M.Orlik

Są małe, ale podobno lubią się obrażać, bywają zazdrosne i mają swoje ulubione reklamy w telewizji. Śpią tylko tam, gdzie jest miękko i ciepło, spędzają godziny na pilnowaniu jednej torebki, bywają kłótliwe i jedynym problemem jest to, że nie używają do tego słów.

 

Rasa Yorkshire Terrier początki swego istnienia datuje na XVIII wiek, kiedy to szkoccy tkacze przybyli do Yorkshire w poszukiwaniu pracy. Powstała na potrzeby walki ze szczurami. Małe, ruchliwe pieski miały być idealnym sposobem na tępienie szkodników w przędzy, młynach domach robotników. To, co w rasie Yorkshire jest nietypowe, to fakt, że nie powstała ona wskutek upodobań angielskich dam. Elegancja i uroda z czasem jednak zostały przez nie zauważone, a wyjątkowa subtelność zwyciężyła nad pierwotnym przeznaczeniem i terriery szybko stały się zwierzęciem ekskluzywnym, ale wymagającym odpowiedniej pielęgnacji.


Rozmowa z Magdaleną Domagalską-Cywicką, właścicielką hodowli Yorków w Zabierzowie:

 

Wiem, że od sześciu lat prowadzi Pani hodowlę Yorków. Dlaczego wybrała Pani właśnie tę rasę?

 

Chciałam mieć zwierzątko w domu, a ponieważ moja córka ma alergię na sierść, nie mogłam tych planów zrealizować. Przez przypadek pewnego dnia dowiedziałam się, że yorki nie powodują uczulenia, dlatego z oczywistych powodów zdecydowaliśmy się na tę rasę. Na początku był to piesek Bemol, którego traktowaliśmy jak zwykłego domownika, a później, kiedy zaczął osiągać pierwsze sukcesy na wystawach, postanowiłam kupić mu dziewczynę i tak się zaczęło. Teraz mam sześć psów, w tym pięć suk i prowadzę hodowlę Yorkshire Terrierów.

 

 

Miała Pani wcześniej psy?

 

Jako młoda dziewczyna miałam spaniela, ale ten był bez rodowodu, bo wtedy zasadą było, że tylko pierwsze cztery psy z miotu mogły go mieć. Teraz ta kwestia uległa zmianie, ponieważ wszystkie urodzone psy bez względu na wady i problemy zdrowotne, dostają rodowód.

 

 

Dlaczego rodowód jest ważny?

 

Rodowód jest potrzebny do tego, aby kupując psa mieć pewność, że jego przodkowie byli jednej, tej samej rasy. Jest gwarancją pochodzenia psa, daje zapewnienie, że szczeniak, którego kupiliśmy, wyrośnie na rasowego psa o określonym wyglądzie. Po prostu chroni właściciela przed niespodziankami, które się czasem zdarzają, gdy kupujemy psiaka na targu czy na ulicy.

 

 

Czy są jakieś z góry określone wytyczne jak powinien wyglądać wzorcowy przedstawiciel tej rasy?

 

Tak, jest wzorzec rasy ustalony przez Związek Kynologiczny. Pies powinien mieć odpowiednią wagę, wzrost, uzębienie, maść, jądra. Wszystko to gwarantuje właśnie posiadanie rodowodu.

 

 

Czym wobec tego różni się metryczka od rodowodu?

 

Metryczka to taki pieski akt urodzenia. Szczeniak dostaje metryczkę tuż po urodzeniu, zawiera ona informację o rodzicach, hodowcy itp., natomiast rodowód to taki dowód osobisty psa. Z wypełnioną metryczką trzeba udać się do Związku, tam zostaje ona uzupełniona o szczegółowe informacje genealogiczne, numer psa i tak powstaje rodowód.

 

 

Co jeśli szczeniak posiada jakąś widoczną wadę?

 

Wtedy obniżamy cenę, ale tak naprawdę to zależy od tego, czy nowy właściciel chce aby był to pies wystawowy. Jeśli tak, wybieram najlepszego psa z miotu - takiego, którego wygląd będzie najbardziej zbliżony do wzorca.

 

 

A jeśli  po któreś ze szczeniąt nikt się nie zgłosi?

 

Nie zdarzyła mi się jeszcze taka sytuacja, do tej pory wszystkie moje szczeniaki znalazły właścicieli. Czasem tylko zdarza się tak, że któryś zostaje u mnie trochę dłużej. Zwykle psy spędzają u mnie dwa pierwsze miesiące życia, ale twierdzę, że lepiej jest, kiedy ten czas jest nieco wydłużony. Dwumiesięczne szczeniaki dopiero zaczynają zdawać sobie sprawę z otaczającego świata i to wtedy właśnie odbywa się właściwy proces socjalizacji -matka przygotowuje szczeniaki do życia, uczy je i przekazuje swoją wiedzę.

 

 

Na jakiej podstawie wybiera Pani reproduktora?

 

Jeżdżę na wystawy i to właśnie tam wybieram najładniejsze psy, zwłaszcza te z osiągnięciami. Właśnie na tym polega hodowla aby wybrać możliwie jak najlepszych rodziców dla nowego pieska, który dzięki temu może być jeszcze piękniejszy.

 

 

Skupia się Pani na hodowli psów tylko na ternie Polski, czy zdarza się, że psy wędrują także za granicę?

 

Zdecydowanie więcej zainteresowanych pochodzi właśnie z Polski, ale zdarzają się sytuacje, że ktoś z zagranicy zgłasza się do mnie po pieska. Wtedy szczeniak musi mieć wyrobiony paszport i chip. Różni hodowcy stosują różne metody transportu psiaków, ale ja sprzedaję pieski za granicę tylko wtedy, kiedy właściciel przyjedzie po nie osobiście do Polski lub kiedy zaangażuje do tego osobę-pośrednika. Kiedyś specjalnie do mnie przyjechała pani aż z Meksyku. Muszę zobaczyć z kim mam do czynienia, kto będzie się zajmował moim psem. Ale nasz kontakt nie urywa się po tym, jak pies ode mnie odchodzi. Często utrzymujemy kontakt z właścicielami, odwiedzamy się, przysyłane są nam zdjęcia. Zawsze oferuję swoją pomoc i poradę.

 

 

Jak wyglądają przygotowania do wystawy?

 

O psy wystawowe trzeba dbać cały czas, wymagają bowiem częstego kąpania i używania specjalnych środków pielęgnacyjnych. Trzeba je dodatkowo szkolić. Yorki muszą chodzić w papilotach, aby uchronić włosy przed łamaniem się i wycieraniem o podłoże. Ich włosy przypominają ludzkie i podobnie jak one, rosną cały czas, a przy tym nie wypadają. W przypadku tej rasy najważniejszy jest właśnie włos: jego długość, kolor, kondycja i to na niego sędziowie zwracają szczególną uwagę.

 


20 lutego w Krakowie odbył się pokaz modelek i yorków w ubrankach. Skąd ten pomysł?

 

Trzy lata temu pani Magdalena Derlukiewicz z York Avenue znalazła moją stronę w Internecie i zgłosiła się do mnie z pytaniem, czy chciałabym wziąć udział w takim pokazie właśnie z moimi pieskami. To one są tu najważniejsze. Godnie prezentują specjalnie dla nich przygotowane ubranka. W sumie odbyły się już trzy pokazy: pierwszy zorganizowany był dla Towarzystwa Opieki Nad Zwierzętami, drugi dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

 

 

Tylko czy to nie męczy psów?

 

Nie, one od małego mają chrzest bojowy: jeżdżą na wystawy, mają kontakt z dużą ilością ludzi, z hałasem, z innymi psami. Są przyzwyczajone do tego, że cały czas ktoś się nimi zajmuje, poświęca im dużo uwagi. Dla nich to nie jest żaden problem, w przeciwieństwie do mnie. Ja przeżywam spory stres, głównie związany z wystawami, ale też z porodami. Czasem zdarzają się problemy zdrowotne, a każdą krzywdę, jaka dzieje się moim psom, bardzo przeżywam. Każdy z moich yorków zajmuje specjalne miejsce w moim życiu i nie wyobrażam sobie, żeby to mogło się kiedyś zmienić.

 

 

Martyna Orlik

 

 

 

 

Powrót na stronę główną »

2010-03-08 13:18Robert

Mam tylko pytanie po co niektorym paniom np.4 yorki a nawet 6 ..czy jeden ogar nie wystarczy.. a dobry.. te pieski to podejrzane zboczenie.

2010-03-06 15:43Monika

Madziu!!! Fajny wywiad!!! Gratulacje!
Mam kierat...ale napisze wkrotce...przyrzekam!
Zreszta jest o czym. Moja psinka ma juz latin lover ;-)... /champion Meksyku/ i bedziemy miec pieski!!!!!!
Pozdrawiam
Monika
PS: Skad u niektorych ludzi jest tyle jadu; nie pochodzimy przeciez od gadow????
Ani Pani Magda ani ja nie jestesmy nowobogackimi damami.... kasa owszem sie zdarza... ale po ciezkiej
pracy. Obie mamy facetow...i to jaaaaaakich...!!! Czyzby to niektore mile panie kolilo w oczki, ze istnieja
kobiety z sukcesami i ....k l a s a. Goraco pozdrawiam.

2010-03-05 20:20Andrzej

Bardzo rzeczowy wywiad.Gratulacje za tak pięknie przedstawiona jest rasa yorków.Zresztą jest to piękna rasa jak wszystkie angielskie rasy. POZDRAWIAM Andrzej

2010-03-05 17:58Babcia Ania

Gratulacje dla mojej córki i uznanie dla Jej poświęcenia. Pieski są cudowne,wesołe i kocha je cala rodzinka.

2010-03-04 10:49Do Yorka

Nie jest to prawda : mam 2 yorki .. nie jest bogata mam mezczyzne z ktorym uprawiam sex.mieszkam na wsi.

2010-03-02 11:59York

To zajecie z yorkami dla nowobogackich kobiet.. yorki sa drogie i ciuchy dla nich sa drogie.. hobby dla kasiastych kobiet bez mezczyzn.

Dodaj komentarz:

Podpis:

Treść komentarza:

Proszę zaznaczyć wszystkie zdjęcia kotów: