Internetowy Dziennik Regionalny
17 maja 2012r.
imieniny: Brunony, Sławomira, Wery
To, jak i czym pachniemy ma większe znaczenie niż się nam wydaje. Świadczy o tym kim jesteśmy, co lubimy robić, jak żyjemy. Producenci perfum prześcigają się w ofertach z nadejściem nowego sezonu. Tymczasem o ich wyborze nie powinna stanowić ani kampania reklamowa ani też moda- zanim podejmiemy decyzję warto zapoznać się z kilkoma wskazówkami. Perfumy to dobry prezent pod choinkę.
Nadchodzi zima i nie tylko ubrania należałoby zmienić. Letnie, lekkie nuty perfum powinny ustąpić miejsca nieco cięższym i mocniejszym zapachom. To, co orzeźwiało w lecie zacznie nas drażnić jesienią i zimą. Zanim wybierzemy się na zakupy, upewnij się, że wiesz jak zrobić je należycie:
1.Do drogerii najlepiej wybrać się rano. O tej porze dnia węch jest najbardziej wyczulony i najłatwiej rozpoznać nuty zapachowe. Spośród jedenastu wyróżnianych kategorii na zimę odpowiednie będą te orientalne (żywica, kadzidła, kwitnące nocą kwiaty, wanilia, piżmo), drzewne (drewno cedru, sandałowiec, tytoń, dym, wędzone owoce), skórzane (ciepłe aromaty wyprawionej skóry oraz ambry) i tzw. paprociowe (połączenie ciepło-zimnych aromatów cytrusów, lawendy ze słodkimi przyprawami i orientalnymi drzewami). Cytrusowe czy kwiatowe nuty powinny zaczekać do wiosny na swoją kolej. Warto pamiętać, że za jedną wizytą w drogerii ludzki nos jest w stanie rozpoznać i zapamiętać tylko 4 zapachy- zmysł węchu szybko się męczy. Jeśli zależy nam na czasie możemy pomóc sobie kawą, której zapach oczyści nam pamięć zapachową i przywróci węch do porządku.
2.Niestety testowanie zapachu wymaga czasu. Często błędna decyzja zapada po spryskaniu zapachem papierowego paska, czyli tzw. blettera, tymczasem jedynym sposobem, żeby sprawdzić czy pasuje on do nas jest spryskać samą siebie. Do tego nadają się przede wszystkim miejsca, gdzie skóra jest cienka i czuć pulsująca krew- wewnętrzne strony nadgarstków, szyja, dekolt, zgięcia łokci i kolan. Taki test pozwoli po kilku godzinach poznać wszystkie nuty zapachu. Woń, którą poczujemy zaraz po rozpyleniu zapachu to nuta głowy. Ważna, bo stanowi o pierwszym wrażeniu, jest jednak wyczuwalna bardzo krótko, bo już po pół godzinie ustępuje miejsca nucie serca. Ta z kolei- uważana za najważniejszą- stanowi o dominującej woni. Ostatnią nutą, będącą tłem zapachu jest nuta bazy. To ona zapewnia jego trwałość. Po kilku godzinach może się okazać, że perfumy nie podobają nam się tak, jak zaraz po rozpyleniu.
3.Zanim dokonamy zakupy trzeba zastanowić się na jakiej trwałości zapachu nam zależy. Potoczna nazwa „perfumy” to tak naprawdę określenie używane zarówno do wód toaletowych ( ich trwałość to 4-6 godzin), wód perfumowanych (5-7 godzin) i prawdziwych perfum (6-8 godzin).
4.To, co podoba nam się na innych nie koniecznie będzie pachnieć tak samo na nas. Dobór zapachu to bardzo indywidualna sprawa, gdyż każdy ma inne pH skóry.
Skąd wiadomo, że perfumy są dobrze dobrane? Niektórzy specjaliści sugerują, że każdy ma swój zapach, który dla jego „nosicielki” będzie niewyczuwalny- wtedy ponoć najlepiej współgra z jej osobowością.
Gdy już uda nam się wybrać nowy flakonik perfum potrzebna jest również wiedza, jak mądrze ich używać. Przede wszystkim zapachów nie wolno mieszać, to zadanie zostawmy perfumiarzom ponieważ robiąc to samemu możemy stworzyć „mieszankę wybuchową”, która zamiast kusić będzie odstraszać. Jeśli mamy wrażliwą skórę zapach lepiej rozpylić na ubraniach lub włosach gdzie utrzymuje się najdłużej. Nowy flakon najlepiej byłoby trzymać w lodówce, ale nie jest to wygodne więc najlepiej postawić go na nocnej szafce czy toaletce. Perfumy nie lubią wilgoci- takiej jaka panuje w łazience, lub słońca, stąd nie mogą znajdowac się blisko okien.
Pomimo wszystkich cennych wskazówek nie można zapomnieć o intuicji, która najtrafniej podpowie nam, co wybrać.